
Tragedią skończyła się próba wypracowania wyśrubowanych norm w jednym z magazynów św. Mikołaja pod Rovaniemi w północnej Finlandii. Dzwoneczka, Płatka i Śnieżynkę znaleziono martwych przy jednej z taśm z prezentami na Boże Narodzenie.
REKLAMA
Jak podają fińskie media, przyczyną śmierci było skrajne przemęczenie. Z powodu dużego obłożenia prezentami przed Bożym Narodzeniem elfy od dwóch tygodni mają obowiązkowe nadgodziny.
Pracownia w Rovaniemi od lat cieszy się dużym zainteresowaniem klientów i dba o pozytywny wizerunek, ale - jak wynika z relacji elfów - w centrach dystrybucyjnych nie jest tak różowo.
- Na rozmowie słyszysz, że sanie dowiozą cię bezpłatnie z całego świata, a za jednego dukata możesz kupić w stołówce czekoladowe ciasteczko i szklankę mleka - przyznaje jeden z elfów. - Ale rzeczywistość jest taka, że w grudniu musisz zapakować i wysłać 2 mln prezentów dziennie, bo inaczej nie dostaniesz premii.
- A oni mieli marzenia o własnym zaprzęgu i czerwonym kubraczku - dodaje znajoma Dzwoneczka, Płatka i Śnieżynki.
Bo, jak dodaje, ta trójka zawsze pierwsza podbijała kartę i ostatnia schodziła ze zmiany. I zawsze powtarzała, że jak będą dużo i ciężko pracowali, to kiedyś będą tacy jak szef.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
