
Czy w tym roku z uwagi na zagrożenie koronawirusem spędzisz Wigilię samotnie, z dala od matki, ojca, a także uwag ciotek, pytań babci, żartów stryja i rantów o polityce szwagra? Wspaniale, gratulacje. Niestety, oznacza to także, że spędzisz święta bez matczynego makowca, grzybowej, kutii, pstrąga, sałatki śledziowej i co tam jeszcze je się u was w regionie.
REKLAMA
Czy jednak twoje Boże Narodzenie musi być smutne, a wieczerza wigilijna składać się z kanapki z serem gouda? Nie! Prezentujemy 7 bieda-świątecznych potraw, które bez wysiłku przygotujesz sama, bez czujnego oka matki.
Oto, jak może wyglądać twoja wigilijna uczta:
1. Barszcz z kartonu
Barszcz z kartonu to znane, lubiane danie, które przywodzi na myśl przykryte papierowym obrusem ławki podczas wigilii klasowej, a za to nie przywodzi na myśl tej pysznej zupy z buraków, którą robi twoja matka.
Barszcz z kartonu to znane, lubiane danie, które przywodzi na myśl przykryte papierowym obrusem ławki podczas wigilii klasowej, a za to nie przywodzi na myśl tej pysznej zupy z buraków, którą robi twoja matka.
2. Pierogi z torebki
Smutny, rozmamłany pieróg, który wyłowiłaś z wody widelcem i dlatego teraz ma dziurki - oto ozdoba każdego świątecznego talerza. Nie pomyl święta i nie kup z mięsem.
Smutny, rozmamłany pieróg, który wyłowiłaś z wody widelcem i dlatego teraz ma dziurki - oto ozdoba każdego świątecznego talerza. Nie pomyl święta i nie kup z mięsem.
3. Sardynki z puszki
Ponieważ nie ma bata, żebyś kupiła karpia i potem użerała się z topieniem go w galarecie, kup sardynki z puszki lub makrelę wędzoną. Pomamłaj widelcem i połącz z serkiem śmietankowym typu almette. Jeśli chcesz poczuć się jak w czasie prawdziwej, domowej wigilii, w czasie jedzenia ponarzekaj pod nosem, że oj, zalatuje mułem.
Ponieważ nie ma bata, żebyś kupiła karpia i potem użerała się z topieniem go w galarecie, kup sardynki z puszki lub makrelę wędzoną. Pomamłaj widelcem i połącz z serkiem śmietankowym typu almette. Jeśli chcesz poczuć się jak w czasie prawdziwej, domowej wigilii, w czasie jedzenia ponarzekaj pod nosem, że oj, zalatuje mułem.
4. Kimchi
Postną kapustę z grzybami trzeba dusić w garze dość długo, a ty nie masz czasu, bo w Wigilię do piętnastej grałaś w Cyberpunka. By nie czuć wyłącznie dojmującego smutku związanego z faktem, że 24 grudnia jesz barszcz z kartonu i rozciapany serek, kup w ulubionej azjatyckiej knajpie 100 gram kimchi za 25 złotych. Jedz złotą łyżką.
Postną kapustę z grzybami trzeba dusić w garze dość długo, a ty nie masz czasu, bo w Wigilię do piętnastej grałaś w Cyberpunka. By nie czuć wyłącznie dojmującego smutku związanego z faktem, że 24 grudnia jesz barszcz z kartonu i rozciapany serek, kup w ulubionej azjatyckiej knajpie 100 gram kimchi za 25 złotych. Jedz złotą łyżką.
5. Wódeczka
Aby poczuć się jak przed pasterką z wujami. Gratulacje, właśnie pokonałaś gender.
Aby poczuć się jak przed pasterką z wujami. Gratulacje, właśnie pokonałaś gender.
6. Mandarynki
Smak i aromat również łączący się głównie z wigilią klasową. Doskonale sprawdzą się też jako dekoracja - by wprowadzić świąteczną atmosferę rodem z wczesnych lat dwutysięcznych, porozkładaj na stole mandarynki ponabijane goździkami. Zamiast mandarynek mogłabyś kupić ciasto, ale nie masz za co, bo już przecież wydałaś na kimchi.
Smak i aromat również łączący się głównie z wigilią klasową. Doskonale sprawdzą się też jako dekoracja - by wprowadzić świąteczną atmosferę rodem z wczesnych lat dwutysięcznych, porozkładaj na stole mandarynki ponabijane goździkami. Zamiast mandarynek mogłabyś kupić ciasto, ale nie masz za co, bo już przecież wydałaś na kimchi.
7. Chleb
Pamiętasz, jak byłaś mała i przy wigilijnym stole trzeba było zjeść dwanaście potraw, więc jako dziecko wliczałaś do nich herbatę i chleb? By załatać jakoś pustkę samotnych świąt, kup go dużo w najróżniejszych kształtach i smakach.
Pamiętasz, jak byłaś mała i przy wigilijnym stole trzeba było zjeść dwanaście potraw, więc jako dziecko wliczałaś do nich herbatę i chleb? By załatać jakoś pustkę samotnych świąt, kup go dużo w najróżniejszych kształtach i smakach.
I za wszelką cenę nie dopuść do siebie myśli, że hen, hen, za górami babcia upiekła domowy.
To jest ASZdziennik, ale wszystkie potrawy są prawdziwe.
