
Czy potraficie wyobrazić sobie święta bez pysznych, cynamonowych ciasteczek? Jeden z posłów Prawa i Sprawiedliwości pochwalił się rodzinnymi przygotowaniami do świąt. Pozwolił swoim dzieciom trochę pobałaganić w kuchni. Mogą upiec aż 7 pierniczków w kształcie gwiazdki i dowolną ilość w kształcie choinki, bałwanka lub Mikołaja.
REKLAMA
Z pierniczkami jak z naleśnikami: pierwsza porcja zwykle się nie udaje. Tak przynajmniej tłumaczy poseł swojej dwójce dzieci, Jacusiowi i Iwonce, dlaczego całą blachę ich gwiazdek trzeba wyrzucić prosto do kosza.
- Trochę się wam nie udały, ale to nie szkodzi, próbujcie dalej - zachęcał tata, związując worek na zmieszane.
Poseł przypomniał dzieciom, że pierniczki w innych kształtach są lepsze i smaczniejsze. A tych gwiazdkowych to wystarczy siedem, nie więcej.
- Więcej gwiazdek nie trzeba, bo kto to wszystko potem zje? - tłumaczy z uśmiechem poseł Jacusiowi i Iwonce. - O tutaj, macie fajne wzorki z aniołkiem i reniferkiem! - zachęca.
Dzieci trochę nie zrozumiały, dlaczego mogą wyciąć z ciasta najwyżej siedem gwiazdek, ale wzruszyły ramionami i wróciły do pracy nad ciastem.
- Chciałam, by gwiazdek było dużo, żeby przypominały nam o tej magicznej nocy i rozświetlały nasz dom niczym gwiazdki nad Betlejem - tłumaczy Iwonka. - No i trochę dać tacie do zrozumienia, że jebać PiS.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
