
Hurra! Wiadomo już na pewno: także i w 2020 r. na Sylwestrze w TVP nie zabraknie jego głównej gwiazdy, czyli Zenona Martyniuka z zespołem Akcent. To wielka radość dla fanów Zenka, a także piąty rok z rzędu, kiedy TVP zaprasza wielkiego barda, by uświetnił swoim śpiewem ostatnią noc Starego Roku. Brawa za konsekwencję!
REKLAMA
Tym samym Zenek wszedł do grona klasyków grudniowej telewizji. Podczas gdy my przez lata zmieniamy mieszkania, partnerów, zawody, gdy martwimy się, cieszymy, chorujemy, rodzimy dzieci, głosujemy - on niemal od początku rządów PiS trwa niezmiennie, by zaśpiewać nam wciąż te same "Oczy zielone" w sylwestrową noc. Czy to nie piękne?
Wielu Polaków wciąż nie docenia jednak poświęcenia TVP i Martyniuka, którzy wspólnie starają się dać nam jakąś ostoję w pełnej zwrotów akcji współczesnej rzeczywistości. Symbolem grudnia w telewizji jest dla nich raczej obcojęzyczny, amerykański film "Kevin sam w domu" emitowany w prywatnej telewizji Polsat. Gdzie w tym patriotyzm?
Sprawdźcie, dlaczego warto docenić raczej Zenka:
To jest ASZdziennik, ale Zenek Martyniuk piąty rok z rzędu będzie gwiazdą sylwestra w TVP.
