Fot. 123rf.com

Z sondaży wynika, że nawet połowa Polaków nie zamierza zaszczepić się przeciw COVID-19, gdy szczepionka będzie już dostępna. Jak jednak dowiedzieliśmy się od przedstawiciela Big Pharma, wszelki opór jest bezcelowy. Koncer Pfizer opatentował rozwiązanie, które pozwoli szczepić zdalnie za pomocą sieci 5G, nawet w regionach o słabym zasięgu.

REKLAMA
Wszystko dzięki mikroczipom, które posiada pod skórą już większość Polaków. Dostaliśmy je w dzieciństwie w szczepionce przeciwko polio.
Dotychczas koncerny farmaceutyczne używały bioukładów scalonych do sterowania decyzjami Polaków podczas wyborów parlamentarnych i kierowania zakupami impulsowymi w supermarketach. Na szczęście kreatywni naukowcy znaleźli dla nich inne zastosowanie.
- Nasi inżynierzy opracowali prosty interfejs, dzięki któremu możemy rozpocząć pilotażowy program dostarczania szczepionki przeciwko COVID-19 na odległość - poinformowała prof. Alexis Sinclaire, szefowa Międzynarodowego Zbrojnego Stowarzyszenia Farmaceutów i Techników Farmaceutycznych, do którego należy Pfizer.
Zasada działania interfejsu jest prosta. Dzięki uprzejmości lokalnych operatorów z Big Telekom, Big Pharma wyśle za pośrednictwem fal 5G specjalny szczepionkowy sygnał prosto do miroczipów w ciałach wszystkich Polaków.
W przypadku terenów pozbawionych zasięgu 5G, Big Pharma skorzysta z sieci LTE bądź 3G - szczepiona będzie ta sama, ale szczepienie będzie trwało nieco dłużej.
Jak udało się nam dowiedzieć, konkurencyjny koncern Modena szykuje już podobne rozwiązanie.
Zamierza dystrybuować szczepionkę poprzez jeżdżenie po miastach czarną Wołgą. Podczas sedacji na czas pobrania nerki do przeszczepu poda odpowiednią dawkę każdemu Polakowi.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.