Fot. Marek Jaźwiecki / Agencja Gazeta

Flagę narodową o wymiarach 5 na 8 centymetrów wywiesi rząd na środkowym palcu Joanny Lichockiej - poinformowała Kancelaria Premiera. Łopoczący podczas wymachiwania palcem sztandar ma zachęcić polskich lekarzy do powrotu z Niemiec i pracy w Polsce.

REKLAMA
Środki na montaż sztandaru pochodzą z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19. Palec Lichockiej, który posłance służył do drapania oka, wreszcie znajdzie patriotyczne zastosowanie.
- Niech palec Joanny Lichockiej z biało-czerwonym sztandarem przypomni naszym medykom o obowiązkach wobec Polski - powiedział premier Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej z okazji inauguracji programu "Niech jednak wracają". - Wierzymy, że na widok sztandaru uronią łzę, zanucą "Żeby Polska była Polską" i przyjadą pracować dla Polski.
„Niech jednak wracają” to projekt, który ma dotrzeć do wszystkich polskich lekarzy z Niemiec od Drezna po Essen. Akcja przypomni medykom, na co mogą liczyć ze strony rządu, a także mediów publicznych, po powrocie do kraju.
Billboardy z palcem Joanny Lichockiej pojawią się na ulicach niemieckich miast i miasteczek, zachęcając polskich lekarzy do powrotu na łono ojczyzny. Ale to nie wszystko.
Na specjalnej stronie internetowej można zgłaszać już niemieckie landy, w których pracuje najwięcej lekarzy z Polski. Land, który zbierze najwięcej głosów, odwiedzi posłanka Lichocka z flagą zaintalowaną na palcu i będzie łopotać nią przed szpitalami i ośrodkami zdrowia.
To nie ostatni pomysł rządu na walkę z brakiem lekarzy i pandemią koronawirusa.
W grudniu Mateusz Morawiecki będzie chciał zamontować flagę na Stanisławie Karczewskim, by namówić lekarzy, którzy powrócili z Niemiec, do pracy dla idei.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.