
To już chyba lada chwila? Trwa nerwowe oczekiwanie na orędzie wicepremiera ds. bezpieczeństwa Jarosława Kaczyńskiego. Ma to być reakcja na wydarzenia podczas przemarszu narodowców i faszystów przez Warszawę w ramach Marszu Niepodległości. Oczekuje się, że Kaczyński wezwie do obrony życia i zdrowia Polaków przed samozwańczymi obrońcami kościołów i tradycji.
REKLAMA
Jak dowiaduje się ASZdziennik, Kaczyński w wystąpieniu ma wezwać członków i sympatyków PiS do obrony życia, zdrowia oraz mienia za wszelką cenę. Chodzi o zagrożenie związane z działalnością narodowych i faszystowskich organizacji, w tym także tzw. "bojówek Kaczyńskiego".
"Ci, którzy do nich wzywają ale także i ci, którzy w nich uczestniczą, sprowadzają niebezpieczeństwo powszechne, a więc dopuszczają się przestępstwa, poważnego przestępstwa. Władze mają nie tylko prawo, ale także obowiązek przeciwstawiania się tego rodzaju wydarzeniom" - tak o Marszach Niepodległości ma powiedzieć wicepremier.
- Wzywam wszystkich członków Prawa i Sprawiedliwości i wszystkich, którzy nas wspierają do tego, by wzięli udział w obronie tego, co dzisiaj jest atakowane i jest atakowane nieprzypadkowo - ocenił lider PiS - ma podkreślić Jarosław Kaczyński.
Wystąpienie jest dość długie, więc Jarosław Kaczyński zapewne musi się do niego długo przygotować. Dlatego jeszcze go nie wygłosił.
- Ten atak jest atakiem, który ma zniszczyć Polskę, ma doprowadzić do triumfu sił, których władza w gruncie rzeczy zakończy historię narodu polskiego tak, jak dotąd go żeśmy postrzegali - ma powiedzieć w wystąpieniu, zwracając uwagę na m.in. podpalenie mieszkania w Warszawie, które mogło zakończyć się śmiercią.
Kaczyński w planowanym wystąpieniu ma podkreślić, że demonstracje tego rodzaju (jak Marsz Niepodległości - przyp. ASZ) są "szkodliwe" i należy się im przeciwstawić. "W szczególności musimy bronić życia" - ma dodać Kaczyński.
"Brońmy Polski, brońmy patriotyzmu i wykażmy tutaj zdecydowanie i odwagę. Tylko wtedy można tą wypowiedzianą, wprost wypowiedzianą, przez naszych przeciwników wojnę, wygrać" - w takich słowach ma odnieść się do Konfederacji.
- Dziś jest czas, w którym musimy umieć powiedzieć “nie" temu wszystkiemu, co może nas zniszczyć, ale to zależy od nas, państwa, jego aparatu, ale przede wszystkim zależy od nas, od naszej determinacji, odwagi - ma powiedzieć Jarosław Kaczyński o Bąkiewiczu, Marszu Niepodległości i innych Bosakach.
To już chyba lada chwila, można włączać TVP.
To jest ASZdziennik, ale Jarosław Kaczyński naprawdę nadal nie wygłosił apelu. Cytaty z tekstu pochodzą z wystąpienia Jarosława Kaczyńskiego po protestach przeciw barbarzyńskiemu wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej i Jarosława Kaczyńskiego.
