Fot. kadr z filmu "Krzyżacy"

Niemieccy politycy zaproponowali Polsce wsparcie w walce z pandemią COVID-19. Rząd PiS zdecydował się jednak odrzucić ich ofertę, ponieważ pomoc nie jest ani trochę potrzebna naszemu dzielnemu narodowi. Przeczytacie o tym z pewnością w wielu mediach, ale to ASZdziennik jako jedyny dotarł do pełnego transkryptu rozmów, które przeprowadzili ze sobą przedstawiciele Niemiec i Polski.

REKLAMA
Oto i on:
— Angela Merkel — rzekł herold strony niemieckiej do premiera Morawieckiego — wzywa twój majestat, panie, i ministra zdrowia, do przyjęcia naszej pomocy i aby ochotę waszą, której wam widać brakuje, podniecić, śle wam te oto respiratory, karetki i osocze ozdrowieńców.
To rzekłszy, złożył dary u stóp premiera, a ledwie skończył, wysunął się drugi herold z czerwonym krzyżem na tarczy i tak przemówił:
— Angela Merkel kazała wam też oznajmić, panie, iż jeśli skąpo wam miejsc w szpitalach, to i tych wam ustąpi, aby Polacy nie umierali na Covid-19 w zaciszu swych domostw.
Przełożono jego słowa i nastała cisza, tylko Jacek Sasin począł zgrzytać z cicha zębami na takie zuchwalstwo i zniewagę.
Ostatnie nadzieje Morawieckiego rozwiały się jak dym. Spodziewał się poselstwa zgody i pokoju, a tymczasem było to poselstwo pychy i chełpliwości, że Niemcy jakoby lepiej niż Polska radzą sobie ze śmiertelną zarazą.
Więc wzniósłszy załzawione oczy do góry, tak odrzekł:
— Respiratorów ci u nas dostatek, ale i te przyjmuję jako wróżbę zwycięstwa, którą mi sam Bóg przez wasze ręce zsyła. A kto umrze, ten umrze — amen.
I dwie wielkie łzy spłynęły mu po gładko ogolonych policzkach.
Tymczasem głosy ministrów poczęły wołać:
— Cofają się Niemce. Dają pole!
Polacy nabierali tchu w piersi, o ile jeszcze mogli, i zamykali się szczelniej w domach. Bitwa o własne życie, zdrowie i brak trwałych zmian w płucach miała tuż, tuż nastąpić.
Szpicami ku górze wznosiła się bryła Stadionu Narodowego, gdzie już niebawem charczenie chorych miało wzbić się aż ku niebiosom.
A Główny Inspektor Sanitarny pobladłymi wargi wyszeptał jeno: "Bóg z nami".
To jest ASZdziennik, ale polskie władze naprawdę odrzuciły pomoc Niemiec w walce z pandemią.