Fot. 123rf.com

Nagłówki wielu portali informują, że Kinga Duda napisała list, w którym opowiedziała się za wolnością wyboru kobiet. W takich chwilach wychodzi, że media i politycy nie traktują ASZdziennika poważnie. Bo my dostaliśmy tylko jakieś pisemko, w którym Kinga Duda popiera tzw. "kompromis aborcyjny". Poratuje ktoś tym prawdziwym listem Kingi Dudy?

REKLAMA
Wpisujemy w Google "duda prawa kobiet poparcie", ale dostajemy 0 wyników.
Znaleźliśmy co prawda jakiś list Kingi Dudy, w którym pada fraza "wybór, a nie przymus", ale potem treść pisma całkowicie się nie klei i nie ma tam nic o rzeczywistych prawach kobiet to decydowania o swoim ciele.
Bo Kinga Duda dodaje w nim później kilka dziwnych cytatów, które nijak nie pasują do tego listu z "wolnością wyboru", którego nie możemy odnaleźć w internecie.
Może jesteśmy za słabi z Googla.
- W sprawie tak niewyobrażalnie trudnej, jak wizja urodzenia dziecka, które może umrzeć minuty czy godzinę po porodzie, decyzja o kontynuacji lub przerwaniu ciąży, powinna być pozostawiona kobiecie i podjęta zgodnie z jej własnym sumieniem, jej systemem wartości, z jej własnymi przekonaniami - pisze Kinga Duda i zaczyna namawiać do powrotu do tzw. "kompromisu aborcyjnego"
Przypomnijmy, że "kompromis aborcyjny" to - jak wynika ze słowniczka - "zawarte w 1993 r. przez polityków i kler porozumienie, na mocy którego w Polsce wprowadzono niezwykle restrykcyjną antyaborcyjną ustawę. Słowo sugeruje, że ktoś faktycznie rozmawiał na ten temat z kobietami czy coś. Lubiane przez liberalnych polityków i dziennikarzy".
Jeżeli ten słynny, cudowny i mądry list Kingi Dudy wpadnie wam w ręce, to podeślijcie, bo nasze skille w researchu są najwyraźniej na skandalicznie niskim poziomie.
A tymczasem odpowiedź Dawida Podsiadło na pierwszy apel Kingi Dudy pozostaje aktualne także w przypadku drugiego apelu Kingi Dudy.
To jest ASZdziennik, ale nadal szukamy tego listu.