
Kosmiczna technologia NASA - oto, co zostało zaprzężone do pracy w kościele w Nowym Targu, by wierni nie musieli obawiać się COVID-19. Idący z duchem czasu proboszcz Jan Karlak zainstalował dla parafian system sanitaryzacji, który ma ponoć zabijać 99,9% bakterii, wirusów i grzybów. A wy co, dalej maseczki i mycie rąk jak w średniowieczu?
REKLAMA
Oto poważny certyfikat, który parafia św. Jana Pawła II pokazała na swoim Facebooku:
– To są technologie kosmiczne. Obecnie Boeing montuje te urządzenia w nowych samolotach, które produkuje. To wszystko sprawia, że w liturgii można uczestniczyć bez maseczki – powiedział ksiądz Karlak portalowi nowytarg24.pl. – Nikt w naszym kościele nie może się zarazić ani grypą, ani COVID-em, ani żadną inną bakterią czy wirusem.
– Ale jeśli ktoś chce być w maseczce, to proszę bardzo, ja mu tego nie zabronię – zezwolił proboszcz niewiernym Tomaszom, którzy nie wierzą w moc fotokatalizy.
Niestety, znaleźli się już i tacy. I tak na przykład wirusolog dr hab. n. med. Tomasz Dzieciątkowski (sami widzicie - Tomasz!) twierdzi, że lampami UV trzeba by naświetlać każdą powierzchnię przez 8 godzin, żeby to cokolwiek dało. Natomiast ozonator działa według niego przede wszystkim na bakterie, a nie wirusy (w tym COVID).
Na szczęście każdy ma swój rozum i sam wie, czy można ufać takim źródłom jak wirusolodzy i inni naukowcy.
Bo o lewoskrętnej witaminie C i żywej wodzie też pewnie mówią, że nie działają.
