Fot. 123rf.com

Żyliśmy z myślą, że jest jakoś późny sierpień, może wczesny wrzesień, ale mimo wszystko lato w pełni. Ale nie, zaczął się październik, robi się coraz zimniej i trzeba już kupować ciepłe dresy na drugi lockdown.

REKLAMA
Wydaje się, że dopiero co odwoływaliśmy plany wakacyjne i protestowaliśmy przeciwko wysyłaniu dzieci do szkół. Czas jednak płynie nieubłaganie. Za chwilę znowu przyjdzie pora na ciepłe skarpety, wełniane czapki i gromadzenie papieru toaletowego.
Sklepy przypominają nam o zbliżającym się drugim lockdownie, dekorując swoje półki makaronem i drożdżami. Warto wykupić zapas już w tej chwili i nie czekać na ostatni moment, jak w marcu. Dobrze też wybrać się do fryzjera ostatni raz w ciągu najbliższych czterech miesięcy.
W oczekiwaniu na ponowne wprowadzenie obostrzeń warto dozować w domu akcenty kwarantanny, powoli tworząc lockdownową atmosferę. Każdego dnia dodawać jedną pozycję do listy na Netlixie, systematycznie przenosić komunikację na Zooma. Tym sposobem nie przytłoczymy nagle domu kocami, smutkiem i opakowaniami po jedzeniu na wynos.
A w czasie lockdownu nie zapomnijmy też o przygotowaniach do świąt! W końcu już za miesiąc Święto Zmarłych, które w tym roku może być obchodzone huczniej niż Boże Narodzenie.
To jest ASZdziennik. Drugi lockdown na razie został zmyślony, ale wiecie, jak jest.