Fot. 123rf.com

Na gmachu Ministerstwa Edukacji Narodowej ktoś napisał "Dominik, Zuzia, Kacper, Michał. Twoje dziecko LGBT+". To imiona nastolatków, które popełniły samobójstwo z powodu nienawiści i gnębienia, jakiego doznały. Zdaniem ministra, autorami napisu są "barbarzyńcy i idioci"

REKLAMA
W nocy na budynku MEN przy alei Szucha w Warszawie pojawiły się imiona nastoletnich ofiar homofobii.
- Dziś w nocy grupa zamaskowanych osób dokonała aktu wandalizmu na budynku, który zajmuje szczególne miejsce w naszej historii - powiedział Dariusz Piontkowski - Barbarzyńcy, idioci, zrobili to z pełną premedytacją, to była zaplanowana akcja.
Piontkowski stwierdził na konferencji, że nie wie, dlaczego ktoś umieścił taki napis na budynku.
Nie jesteśmy ministrem edukacji, ale podejrzewamy, że może dlatego, że blisko 70 proc. nastolatków LGBT w Polsce ma myśli samobójcze, dziecięca psychiatria jest w opłakanym stanie, w szkołach edukacja seksualna praktycznie nie istnieje, a w tym czasie minister Dariusz Piontowski płacze, bo ktoś mu pomazał budynek.
- To są barbarzyńcy i idioci, którzy nie potrafią uhonorować polskiej tradycji i zabytków w Polsce i to należy jednoznacznie potępić - dodał Piontkowski, wyraźnie zatroskany stanem budynku, tradycji i zabytków.
Jak ustaliliśmy, budynek zostanie objęty specjalną opieką Dariusza Piontkowskiego. Ofiary homofobii w szkołach muszą sobie (nadal) radzić same.
To jest ASZdziennik, ale Dariusz Piontkowski naprawdę jest nadal ministrem edukacji narodowej.