
Po wyborach w Białorusi trwają protesty, ludzie są wsadzani do więzień, właśnie uprowadzona została Maria Kolesnikowa, ostatnia przebywająca jeszcze w kraju liderka opozycji. Nie piszemy o tym za dużo, bo jesteśmy zasadniczo śmieszkowym serwisem, a trudno zrobić śmieszki z tego, że autorytarny reżim strzela do ludzi. Ale to z tą flagą to im się udało.
REKLAMA
Tak wygląda używana w czasie protestów biało-czerwono-biała flaga Białorusi. Została zakazana przez Łukaszenkę w 1995 r., a dziś jest symbolem prodemokratycznej opozycji:
A tak wygląda to, co dzieje się w białoruskich oknach i na balkonach:
1. To totalnie nie jest żadna flaga.
Gdzieś trzeba powiesić pranie, a najlepiej schnie - wiadomo - na powietrzu.
2. To też w ogóle nie przypomina flagi Białorusi.
Każdy, kto ma oczy, widzi - to nie flaga, to majtki.
3. Zero flagi.
Trzeba być chyba jakimś dziwnym, żeby staniki na sznurku kojarzyły się komuś z białoruską państwowością.
4. A tutaj to już na pewno nie jest flaga
Bo co, stać z parasolem sobie nie wolno?
To jest ASZdziennik, ale Białoruś protestuje dalej.
