
Polska Fundacja Narodowa przyznała się do klęski jej sztandarowego projektu. Jak się okazuje, jacht I Love Poland, który miał rozsławić Polskę na całym świecie, znowu utknął w warsztacie jednego z portów. PFN jeszcze w tym roku ma wystartować z nowym projektem.
REKLAMA
- Miał sławić Polskę na morzach i oceanach, wygrywać regaty a stoi na rusztowaniu w Portugalii. Nasza biało-czerwona chluba, jacht „I Love Poland”, bez nazwy na burtach, portu macierzystego na rufie i z uszkodzonym kilem - poinformował reporter RMF FM.
Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, jacht I Love Poland ma już swoją następczynię.
- Polska Fundacja Narodowa za 900 tys. euro kupiła od Wysp Owczych supernowoczesną górę lodową - poinformowała nas osoba blisko związana z PFN. - Góra o 2 km długości i 15 km szerokości wypłynie na oceany jeszcze w tym roku.
W dokumentach PFN czytamy, że "obecność Polski na morzu w postaci góry lodowej doskonale wpisuje się w kreowanie pozytywnego wizerunku RP na świecie jako zaskakującego kraju pełnego niespodzianek i tajemnic". Polska Fundacja Narodowa liczy, że góra stanie się naszą pozytywną wizytówką narodową, bez względu na bandery, granice czy bariery językowe.
Plotki, jakoby w spocie promującym górę I Love Poland mieli wziąć Leonardo diCaprio i Kate Winslet, nie są jeszcze potwierdzone.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
