Fot. 123rf.com

Jak ujawnił rzecznik praw dziecka Mikołaj Pawlak, edukatorzy seksualni wychwytują dzieci i podają im środki farmakologiczne, by zmieniać im płeć bez wiedzy i zgody rodziców i lekarza. Okazuje się jednak, że na tym okrucieństwo edukatorów się nie kończy. Bo edukatorzy wychwytują też rodziców.

REKLAMA
Mikołaj Pawlak podczas rozmowy w TVN24 ujawnił tylko wierzchołek góry lodowej, jeżeli chodzi o taktykę edukatorów seksualnych.
Sprawa jest o wiele poważniejsza. Jak dowiaduje się ASZdziennik, mieszkańcy Poznania i okolic są terroryzowani przez szajkę edukatorów, którzy wychwytują rodziców, by szantażem zmusić ich dzieci do zmiany płci.
- Tylko od początku sierpnia w tajemniczych okolicznościach zaginęło ponad 200 osób w wieku 40 lat - poinformował nas rzecznik poznańskiej policji. - Zaginionych łączyło tylko jedno: wszyscy są rodzicami przedszkolaków bądź uczniów podstawówek.
Policja jest pewna, że wszyscy padli ofiarą szajki porywaczy. Edukatorzy seksualni czyhają na nieświadomych niczego rodziców pod biurowcami, na podziemnych parkingach, w parkach, a nawet w zatłoczonych galeriach handlowych.
- Podszedł do mnie i powiedział, że ma w bagażniku swojego vana dyskografię Pearl Jam z podpisem Eddiego Veddera, i czy chcę ją obejrzeć - mówi nam 44-letni pan Tomasz. - Obudziłem się na drugi dzień w jakimś garażu wśród podręczników sex ed, a w ustach miałem knebel z tęczowej flagi.
Pan Tomasz po kilku dniach przebywania w odosobnieniu, gdzie przez 24 godziny na dobę leciał Netflix z zapętlonym "Sex Education", został zmuszony przez zamaskowanego edukatora seksualnego, by zadzwonił do swojego 8-letniego synka, Igora.
Musiał mu powiedzieć, że jeżeli Igor chce kiedykolwiek zobaczyć go żywego, musi natychmiast zmienić płeć.
- Chłopiec nie miał wyjścia - tłumaczy rzecznik policji z Poznania. - Igor przyjął opisane przez Mikołaja Pawlaka środki, które zmieniły mu płeć, i dopiero wtedy porywacze wypuścili jego ojca na wolność.
Rzecznik Praw Dziecka wie już o szajce porywaczy i jest przerażony metodami działania edukatorów seksualnych.
Słyszał nawet, że uczą porwanych 40-latków masturbacji.
To jest ASZdziennik, ale Rzecznik Praw Dziecka naprawdę twierdzi, że edukatorzy seksualni urządzają genderowe łapanki na dzieci.