Fot. 123rf.com

Do tej pory było wiadomo, gdzie są i w jakim kierunku zmierzają. Niestety, już nie możemy czuć się bezpieczni. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed nowym gatunkiem gwałtownych burz. Są bardziej inteligentne od poprzednich i sieją spustoszenie tylko na wysokościach niewykrywalnych dla radarów.

REKLAMA
O pojawieniu się chmur burzowych typu cumulonimbus capillatus stealth ostrzega IMGW w najnowszym alercie na stronach internetowych. Ich podstawa znajduje się już na wysokości 2-3 metrów, czyli ponad 1000 razy niżej niż chmur starszego rodzaju.
Wszystko zaczęło się wczoraj po godzinie 22:00, gdy z radarów burz w IMGW nagle zniknęło kilkanaście potężnych burz. Odnalazły się dopiero po północy: krążyły między budynkami po jednym z osiedli na warszawskiej Białołęce.
- Na tym etapie nie jesteśmy w stanie nikomu zagwarantować bezpieczeństwa - rozkłada ręce dr Ryszard Kaczmarek z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. - Burze mogą czaić się za każdym rogiem, w każdej ciemnej uliczce, w parkach, na skwerach i popularnych miejscach turystycznych.
IMGW podejrzewa, że w chmurach nowego typu zastosowano specjalne materiały kompozytowe, które utrudniają radarom burz precyzyjne zlokalizowanie chmur.
- Noszą kamuflaż wykorzystywany przez piechotę do walki w terenie miejskim i latają nisko nad ziemią, by nie zostały wykryte przez Łowców Burz - narzeka dr Janina Śliwka, meteorolożka z IMGW. - Być może w konstrukcji wykorzystano drewno, by osłabić echo radarowe.
Najgroźniejsze są jednak inne modyfikacje, które meteorolodzy odnaleźli w chmurach nowego typu.
Zwłaszcza ten używany zamiast pioruna pistolet Heckler & Koch z tłumikiem.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.