Fot. Rowerowy Poznań / Onet Rano

Stracił okazję do powiększenia śladu węglowego. Na oczach tysięcy widzów skompromitował się Franciszek Sterczewski, poseł KO z Poznania. Publicznie zademonstrował swoje zacofanie i zamiast wygodnym autem w czasie wywiadu turlał się po mieście rowerem. Niech ktoś mu powie, że mamy 2020 rok i wyje*ane na klimat.

REKLAMA
- Chcieliśmy pokazać, że można rozmawiać nie tylko w samochodzie, ale i na rowerze - powiedział Sterczewski, który najwyraźniej gardzi przemysłem motoryzacyjnym i paliwowym. - Gorąco zachęcamy Onet Rano do przesiadki na jednoślady - próbował zachęcić Bartosza Węglarczyka, by zniżył się do jego poziomu.
Poseł poruszał się cargobike'iem z pomocą społeczności Rowerowego Poznania. Rowerzyści z Poznania wyrazili nadzieję, że "alternatywny - rowerowy - sposób prowadzenia programu zagości kiedyś w Warszawie". Szkoda, że w Poznaniu nie znają samochodów.
To zresztą nie jedyna wtopa zacofanego posła.
Ostatnio, jako jeden z nielicznych parlamentarzystów, Sterczewski zagłosował przeciw ustawie o podwyżkom pensji dla posłów. Pewnie nawet nie skumał, że dzięki tej kasie mógłby wreszcie kupić sobie jakiegoś fajnego diesla.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.