Fot. 123rf.com / Motor Lublin

To zdjęcie robi furorę w internecie. Grupa oddanych fanów letnich festiwali zaskoczyła organizatorów OFFa i Open'era. Ponad 100 osób skrzyknęło się przez internet i postanowiło zrobić wszystko, by nawet w 2020 roku przeżyć tradycyjne festiwalowe święto.

REKLAMA
Z powodu pandemii koronawirusa większość letnich festiwali została odwołana, ale dla wiernych fanów nie było to żadną przeszkodą.
Grupa ponad 100 osób z całej Polski zrzuciła się przez internet i wynajęła 20 dźwigów, by z lotu ptaka obserwować znajome widoki.
- Cały rok na to czekałem - mówi wzruszony Mateusz, który do składowiska toi-toiów pod Sieradzem przyjechał aż z Gdyni. - Wróciły wspomnienia z Open'era 2018, kiedy Gorillaz już zaczynali, ale ja jeszcze stałem w kolejce.
- Szkoda tylko, że nie można podejść bliżej - narzeka Patrycja. - A specjalnie włożyłam jednoczęściowy strój, bo zawsze na festiwalach popełniam ten błąd.
- Ej, chyba widziałam Rojka na piątym żurawiu - przyrzeka Dagmara.
"Gratulacje za pomysł", "Festiwali nie lubię, ale to jest MEGA", "Dźwig Stage lepsza od Strefy Jelenia", "To są prawdziwi fani" - czytamy w komentarzach na fanpejdżu Koncerty w Polsce.
Jak dowiaduje się ASZdziennik, to nie ostatnia taka akcja fanów letnich festiwali.
Na następny weekend zamówili już 20 kegów rozwodnionego piwa i 100 zapiekanek za 30 złotych.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.