
Łukasz Szumowski złożył dymisję we wtorek, a dziś rezygnację ze stanowiska ministra spraw zagranicznych przekazał premierowi Jacek Czaputowicz. Jak tłumaczy Mateusz Morawiecki, to tylko środki bezpieczeństwa. Do końca tygodnia połowa miejsc w rządzie musi zostać pusta.
REKLAMA
Minister zdrowia odszedł, choć koronawirus nie jest w odwrocie, a minister spraw zagranicznych zrezygnował, choć zagranica nie zdążyła go nawet dobrze poznać. Premier uspokaja, że to zaplanowana strategia.
- W zbiorkomie działa to doskonale - zapewnia premier.
Premier poinformował, że krajem będzie zarządzać tyle osób, ile wynosi 50 proc. wszystkich miejsc w rządzie. Gabinety najbliższe premierowi zostaną dodatkowo odgrodzone taśmą, by nikt nie zasiadł na pustych stanowiskach.
Jeżeli premier utrzyma prozdrowotną strategię rządu, jeszcze przed 1 wrześni dymisję powinien złożyć Dariusz Piontkowski.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
