
To piękny dzień dla polskich dzieci. Sejm właśnie wybrał na przewodniczącego państwowej komisji ds. pedofilii Błażeja Kmieciaka. To prawnik i były Rzecznik Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego, a także prawdopodobnie członek Ordo Iuris. To znaczy marszałek Elżbieta Witek twierdzi, że nie, a cała reszta świata twierdzi, że tak.
REKLAMA
- Nieprawdą jest, że pan profesor współpracuje z Ordo Iuris - powiedziała Witek z całą mocą swojego autorytetu jako marszałkini Sejmu. Z kolei strona Ordo Iuris twierdzi, że pan profesor owszem, współpracuje z Ordo Iuris. Komu wierzyć? Nie wiadomo.
- No sama już nie wiem - mówi nam 32-letnia Hanna, żywo zainteresowana polityką. - Jest na stronie Ordo Iuris, w dokumentach Ordo Iuris jest podpisany jako Koordynator Centrum Bioetyki Ordo Iuris, ale skoro pani marszałek mówi, że nie, to ja już jestem w kropce.
Gdyby Błażej Kmieciak faktycznie współpracował z Ordo Iuris, miałoby to ważkie konsekwencje dla komisji ds. pedofilii, której przewodniczącym został mianowany. Mogłoby to oznaczać, że będzie wiązał pedofilię z edukacją seksualną - jak ma w zwyczaju jego organizacja - i w ogóle nie przejmował się molestowaniem dzieci przez kler. Ciekawe!
Jak dowiaduje się ASZdziennik, podnoszą się również głosy, że Kmieciak w 2019 r. sprytnie przestał pełnić oficjalne funkcje w Ordo Iuris (czego nie potwierdza strona Ordo Iuris), więc jest bezstronny, obiektywny i czego w ogóle chcecie, lewaki.
Na szczęście nasze śledztwo dziennikarskie zdołało rozwikłać ten spór. W swoich śmieszkowych archiwach odnaleźliśmy niezbity dowód na to, że Błażej Kmieciak jest duchowo i intelektualnie nieodrodnym synem instytutu.
Bo sorry, ale taką poezję mógł stworzyć tylko kolo z OI.
To jest ASZdziennik, ale nic nie zostało zmyślone.
