
Dwunożni przyjaciele też zasługują na trochę uwagi. Uważa tak coraz więcej psów i kotów z całej Polski. Szacuje się, że już co trzecie konto na Instagramie należy do opiekuna psa lub kota. Zwierzaki zakładają je, bo uważają, że są pocieszne.
REKLAMA
- Zobaczcie, jak uroczo się ślini, gdy śpi - zwraca uwagę Fuks, który wrzuca na Instagrama już dziesiąte story z leżącą do góry brzuchem Moniką, swoją opiekunką.
Kont takich jak Moniki jest więcej. Podopieczni dokumentują całe życia swoich opiekunów. Wrzucają fotki i filmy, na których ludzie przymilają się do swoich psiaków, wesoło bawią się ze znajomymi, jedzą przekąski, robią głupie miny lub przebierają się w zabawne stroje.
- Najpopularniejsi ludzie mają nawet po 1,5 mln followersów - przyznaje Bailey, golden retriever, który też założył profil swojemu człowiekowi. - To tylko cztery razy mniej ode mnie.
Większość psów i kotów przyznaje, że prowadzi profile tylko dla zabawy, ale są i tacy, którzy monetyzują popularność swoich ludzi.
- Nie widzę w tym nic złego, robił dla pieniędzy gorsze rzeczy - przyznaje 3-letni kundelek Pimpek. - Jedno lokowanie produktu na fotce z plaży i mam zapas smaczków na miesiąc.
Póki co głośno jest o sukcesie Piotrka z Warszawy, którego konto prowadzone przez mopsa Franka bije rekordy popularności. Piotr zajął pierwsze miejsce w psim plebiscycie na Najbrzydszego Człowieka Świata, mimo mocnej konkurencji.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
