Fot. 123rf.com

Śledzenie polityków, publicystów i dziennikarzy na Twitterze to najbardziej zgubny nałóg wśród Polaków. W przeciwieństwie do popularnych używek, takich jak nikotyna, marihuana, alkohol, kawa czy metaamfetamina, Twitter nie daje użytkownikowi żadnych przyjemności, a powoduje same szkody.

REKLAMA
Pozytywne zmiany zachodzące w organizmie człowieka po rzuceniu Twittera są natychmiastowe - przypominają lekarze.
- W momencie rezygnacji z Twittera , natychmiast przestajesz narażać siebie i bliskich na kontakt z Januszem Kowalskim, który neguje sens walki z globalnym ociepleniem - podkreślają specjaliści.
Już po 20 minutach odstawienia zaczyna się stabilizować układ krwionośny, a po dobie zanika myśl o pozbyciu się z Polski gmin, województw i bliźnich, którzy głosowali nie po naszej myśli.
Po pierwszym tygodniu bez Twittera rodzina zauważy, że zaczynasz zagadywać ją na tematy inne niż ostra wymiana tweetów miedzy Borysem Budką a Joachimem Brudzińskim, i że rzadziej myślisz o osobach, które mają inne poglądy, jako o "chwastach", "szkodnikach" czy "wrogach Polski".
Po trzech miesiącach potrzeba wyrażenia opinii o k-popie oraz chęć obrażenia randomowego polityka lub artysty spada o 30 procent, a nawyk dodawania niemieckiej bądź rosyjskiej flagi do nazwiska politycznego oponenta zanika.
Z każdym rokiem zmniejsza się zaś ryzyko wystąpienia bezsenności z powodu gównoburzy, o której jutro nikt nie będzie pamiętał, a po 15 latach od ostatniego tweeta układ krążenia wraca do normy.
Lekarze zalecają, by zamiast Twittera sięgać po mniej toksyczne odpowiedniki. Lista twardych narkotyków, które wyrządzają mniejsze szkody w organizmie, dostępna jest w internecie lub u lokalnego dilera.
To jest ASZdziennik, ale to prawda.