Fot. 123rf.com

Matka i ojciec powinni spłonąć ze wstydu przez taką córkę. 25-letnia Paulina z Warszawy okryła całą rodzinę hańbą swoimi prymitywnymi manierami. Administratorzy miło przyjęli ją do grupy SPRZEDAM/KUPIĘ/ZAMIENIĘ Żoliborz, a nawet nie podziękowała i nie przywitała pozostałych grupowiczów.

REKLAMA
Czy zwykłe, proste słowa "dziękuję za przyjęcie" naprawdę tak wiele by ją kosztowały?
- Nie chodzi nawet o moje uczucia czy urazę, jestem nią po prostu rozczarowana - wyznaje nam pani Agata, administratorka grupy, na której każdego dnia dochodzi do sprzedaży/zakupu/wymiany odzieży, zbędnego AGD i książek. - Miałam o niej zupełne inne zdanie, analizując jej profilowe i publiczne posty na Facebooku.
Teraz pani Agata wie, że przyjęcie Pauliny do grupy było błędem.
SPRZEDAM/KUPIĘ/ZAMIENIĘ Żoliborz to nie miejsce dla takich aroganckich jędz.
- Prostacka troglodytka - mówi o Paulinie jej koleżanka z czatu grupowego "laski z robo". - Ani razu nie usłyszałem od niej słowa "przepraszam", gdy zrobi literówkę albo zapomni o znaku przestankowym na Messengerze. 15 sierpnia 2013 roku ok. godziny 22:10 nie odpowiedziała mi na poke'a na Fejsie i do dziś nie doczekałam się przeprosin.
Koleżanka Pauliny twierdzi, że takie nawyki dziewczyna wyniosła z domu.
Podobno jej rodzice ignorowali wiadomości na ICQ i szerowali na Audiogalaxy mp3-ki w 96kbps.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.