
- Nie przeproszę, korzystam z wolności słowa - miał odpowiedzieć Andrzej Duda aktywiście Bartkowi Staszewskiemu podczas spotkania w Pałacu Prezydenckim. Spotkanie zakończyło się bez uścisku dłoni. Wygląda na to, że Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej po prostu korzysta z wolności do dehumanizowania innych ludzi.
REKLAMA
Bartek Staszewski zamieścił na Facebooku relację ze spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą.
- Na samym początku sprzątnąłem zastawę ze stołu i położyłem przed prezydentem zdjęcia osób, które popełniły samobójstwa. Leżały na stole przez całe spotkanie z prezydentem - pisze Bartek.
Prezydent pozostał niewzruszony. Pełną, smutną relację ze spotkania można przeczytać na Facebooku.
- Pokazałem mu trzy zdjęcia osób, które z powodu zaszczucia odebrały sobie życia. Pokazałem zdjęcia Dominika, Kacpra i Milo. Takich nastolatków, którzy z powodu homofobii i transfobii popełniają samobójstwa jest więcej - pisze Bartek.
Na Andrzeju Dudzie nie zrobiło to wrażenia - wynika z relacji Staszewskiego.
Prezydent najwyraźniej podtrzymuje swoje słowa sprzed kilku dni. Powiedział wtedy, że "próbuje się nam wmówić, że LGBT to ludzie, a to jest po prostu ideologia." Trzeba naprawdę być niezłym dudą, by trwać przy takim stanowisku w takiej sytuacji.
- Na koniec prezydent powiedział, że nie przeprosi, że korzysta z wolności słowa. Skończyłem spotkanie, zapiąłem guzik marynarki i pożegnałem bez uścisku dłoni - dodaje.
Potwierdzamy, że Wiadomości TVP już szykują pasek o złej woli Staszewskiego, mimo wyciągniętej dłoni Andrzeja Dudy.
To jest ASZdziennik, ale nic nie zostało zmyślone.
