
To była tylko kwestia czasu. Dostawy czereśni z warszawskich Bronisz przekierowane zostały do salonów z ekskluzywną biżuterią - poinformował serwis Agro Biznes. Szacuje się, że do końca tygodnia nabywców znajdą nawet 2 kilogramy kolczyków.
REKLAMA
Unikalny design i nowoczesny styl dla klientek i klientów, którzy cenią luksus i wiedzą, że za jakość warto płacić więcej. Dorodne czereśnie można już kupić w warszawskim Vitkacu.
Jak dowiaduje się ASZdziennik, rynek ma też ofertę linii basic.
50 zł taniej niż za czereśnie, a prestiż ten sam. Na Instagramie kwitnie handel pestkami po czereśniach. Przedsiębiorczy influencerzy twierdzą, że dzięki nim każdy może przez chwilę poczuć się jak bogacz.
Na instastory wzbudzą respekt, a ułożone (niby przypadkowo) na talerzyku w widocznym miejscu w kuchni zaimponują wszystkim gościom. To luksus, na który mogą pozwolić sobie nawet ludzie gorsi od influencerów - zapewniają influencerzy.
- Hejka! :) Kto potrzebuje trochę lansu i chce kupić pestki po czereśniach? Wysyłka 24h - ogłasza się na Instagramie jedna z influencerek.
W komentarzu dodała też, że jakby coś, to ma także szypułki. Na odzew nie trzeba było długo czekać.
- Siedziałem całe popołudnie na bulwarach i nonszalancko plułem, gdy tylko ktoś przechodził - chwali się 32-letni Jakub z Warszawy.
- Potem zbierałem, bo kupiłem jedną - zdradza mężczyzna, który obecnie lansuje się już na Poniatówce i narzeka tylko na piasek coraz częściej chrzęszczący w zębach.
Jeżeli myślimy o poczuciu namiastki luksusu, warto się pospieszyć. Instagramer @jerry_finch_56 zapowiedział już, że kupi każdą ilość pestek.
Zamierza zrobić z nich leczniczy napar i sprzedawać po 150 zł za 100 ml.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
