
Jak podaje Onet, zakupione przez Polskę maseczki z Chin nie spełniają norm bezpieczeństwa. Rząd uspokaja: umowa z chińskim dostawcą przewiduje wymianę towaru. Jeszcze dziś zwróci Chinom 1,3 miliona wadliwych Polaków.
REKLAMA
O tym, że maseczki nie spełniają norm poinformował Onet, a "Gazeta Wyborcza" ustaliła, że zakupiono je na polecenie premiera Mateusza Morawieckiego.
I całe szczęście, bo przezorny szef rządu zabezpieczył się na wypadek usterek towaru.
- Jeszcze dziś na Lotnisku Chopina w Warszawie wyląduje Antonow An-225, który zabierze do Wuhan pierwszą partię wadliwych Polaków - zapewnił premier Mateusz Morawiecki. - Transmisja z ceremonii załadunku tylko na antenie TVP Info.
Do Chin odesłani zostaną Polacy, którzy mogli mieć kontakt z maseczkami zakupionymi przez rząd. Z umowy wynika, że producent ma 30 dni na odesłanie Polsce pełnowartościowych obywateli pozbawionych wad.
Jak nieoficjalnie dowiaduje się ASZdziennik, Andrzej Duda negocjuje jeszcze z prezydentem Chin dorzucenie przynajmniej 5 mln kolejnych obywateli w ramach rekompensaty lub wymianę nieposłusznych egzemplarzy na lepsze modele.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone. Oprócz tego, że maseczki kupione przez rząd naprawdę nie mają atestu bezpieczeństwa.
