
Pandemia koronawirusa ma swoje wady, jak na przykład to, że ludzie umierają i w maseczkach gorąco, ale nie jest również pozbawiona zalet. Te ostatnie doceniła ostatnio 28-letnia Emilia z Katowic, która po raz pierwszy w życiu nie musi się zastanawiać, z kim by w tym roku jechać na urlop.
REKLAMA
Bo wiadomo, że żadnego wyjazdu nie będzie.
- Ale super - cieszy się Emilia, która rok temu przez miesiąc zgrywała urlopy z trójką znajomych, a potem Kaśka i Witek i tak nie pojechali, bo coś tam.
- A dwa lata temu byłam w Tel Avivie z koleżankami i nic, tylko obczajały Izraelczyków na Tinderze - żali się 28-latka, która nie przepada za podróżowaniem samej, ale też na przykład lubi coś zobaczyć, a nie tylko pić drogie piwko i jeść falafle z nosem w komórce.
Jak dowiaduje się ASZdziennik, dzięki apokaliptycznej aurze roku 2020 r. Emilię ominęła nie tylko tortura szukania towarzyszy wyjazdu, ale i wiele innych nieprzyjemności.
- Na przykład od dwóch miesięcy w ogóle się już nie zastanawiam, z kim iść do kina.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
