Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek skierowła wniosek do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniem, czy Julia Przyłębska mogłaby skierować pytanie do Jarosława Kaczyńskiego, kiedy ma jakiś wolny weekend, w który można zrobić wybory albo coś - poinformowała Kancelaria Sejmu.

REKLAMA
- Skierowałam wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, w którym chcę wnioskuję, by Julia Przyłębska albo ktoś inny zapytał, czy przesunięcie przeze mnie terminu wyborów będzie sprzeczne bądź zgodne z planami Jarosława Kaczyńskiego - poinformowała Witek na konferencji prasowej.
Marszałek Sejmy poprosiła TK, by jej wniosek był rozpatrzony szybko, dlatego że do wyborów zarządzonych na 10 maja zostało parę dni, a dawno nie widziała się z Jarosławem Kaczyńskim i nie wie, czy nie zmienił planów.
Witek dodała też, że data 10 maja wciąż obowiązuje jako termin wyborów prezydenckich "dopóki nie będzie stwierdzenia przez TK, że jest stwierdzenie przez JK, że marszałek Sejmu może przesunąć termin wyborów".
I poprosiła też, żeby nie niepokoić Jarosława Kaczyńskiego telefonem o tak wczesnej porze. Sprawa może poczekać.
To jest ASZdziennik, ale Elżbieta Witek naprawdę pyta Trybunał Konstytucyjny, czy może przesunąć termin wyborów.