Fot. Wikimedia Commons / 123rf.com

Maski, teatralne kukły, płaskorzeźby, a nawet biżuteria DIY. To nowa pasja ministra aktywów państwowych Jacka Sasina. Pan Jacek swój nowy talent odkrył przypadkiem: wydrukował niepotrzebnie 30 mln kartek i nie chciał, żeby się zmarnowały.

REKLAMA
- Łatwo, tanio i ekologicznie - zachęca Jacek Sasin do nauki papier-mâché, drobno drąc na kawałki kartkę, która już za chwilę stanie się prawdziwym dziełem sztuki. - To technika znana już w II wieku w Chinach.
Pan Jacek przyznaje, że swoją pasję odkrył przypadkiem. Któregoś dnia podczas żmudnej biurowej pracy w ministerstwie omsknął mu się palec i kliknął "drukuj" 30 milionów razy.
Żal było oddawać na makulaturę. Pan Jacek zacząłem szperać w internecie i po wpisanym w Google haśle "co zrobić z papierową kartą wyborczą" znalazł genialne tutoriale na YouTubie.
- Jeśli chcemy, by nasze dzieło było twarde, warstw musi być dużo, najlepiej z kilku okręgów - zdradza kursantom pan Jacek. - Najbardziej ambitnych uczniów mogę też nauczyć origami - dodaje.
I zapewnia, że już po kilku godzinach każdy jego uczeń samodzielnie żyrafę, ozdobną broszkę lub śliczną durnostojkę na półkę.
Prosi tylko, żeby go nie wkur*iać i nie prosić znowu, by pokazał jak robić maseczki.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.