
Zajrzyjcie do skrzynki pocztowej: wasz numerek pewnie już czeka. Poczta Polska na polecenie Jacka Sasina wydrukowała 30 mln numerków, które ułatwią głosowanie. O chaosie z poprzednich wyborów można zapomnieć. Wysyłka już się rozpoczęła.
REKLAMA
- Jestem 5 434 103 w kolejce, więc chyba nie jest aż tak źle - zastanawia się pan Paweł, wyborca z Białegostoku. - Ale sąsiad jest załamany, bo dostał nr 00000001.
Nic dziwnego. Oznacza to bowiem, że sąsiada pana Pawła będzie musiał stawić się w lokalu równo o 7:00, zaraz po jego otwarciu, bo inaczej głos mu przepadnie - wynika z regulaminu wyborów, który opublikowała Poczta Polska.
Choć kartę wyborczą można wypełnić w domu, to do skrzynki wyborczej trzeba będzie wrzucić ją osobiście. Na szczęście Poczta Polska postawiła na rozwiązania znane z nadawania listów i paczek pocztowych. I dzięki interwencji Jacka Sasina, wdrożyła je błyskawicznie.
Wystarczy przyjść na pocztę, stanąć w kolejce i cierpliwie czekać, aż na telebimie pojawi się wylosowany numerek.
- Numerki już na początku kwietnia wydrukowała niemiecka spółka Gather Druck und Vertrieb GmbH - dowiadujemy się od osoby związanej z organizacją wyborów prezydenckich.
Poczta Polska zdradziła ponadto, że wśród 30 mln numerków jest kilka wyjątkowych.
Szczęśliwcy, którzy wylosują 966, 1410 lub 1920 po wrzuceniu głosu do skrzynki dostaną 10-procentową zniżkę przy zakupie "Ziemniaczanych przepisów siostry Anastazji" lub dowolnego tytułu prasy sakralnej.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
