
Właściwi ludzie na właściwym miejscu. Ministerstwo Zdrowia zamieściło w internecie infografikę o tym, jak unikać zarażenia koronawirusem. Na szczęście w pobliżu byli weterynarze. Wytłumaczyli Ministerstwu Zdrowia, że mają tam jeden poważny błąd. I uspokoili wielu zmartwionych ludzi.
REKLAMA
Chodzi o grafikę, jaka pojawiła się na stronie i w mediach społecznościowych Ministerstwa Zdrowia.
We wpisie czytamy, że koronawirus "przenosi się drogą kropelkową od ludzi, ale także od zwierząt". Cóż, Ministerstwo Zdrowia nie musi wiedzieć wszystkiego. Bo od czego są weterynarze?
- W związku z pojawiającymi się niebezpiecznymi trendami dezinformacyjnymi na stronach Ministerstwa Zdrowia pragniemy sprostować, iż nasi Pupile nie stanowią zagrożenia w transmisji koronawirusów dla człowieka - odpowiedziała Ministerstwu Zdrowia jedna z przychodni weterynaryjnych z Warszawy.
- Czy wiecie co się stało w Chinach w ostatnich miesiącach dzięki takim dezinformacjom? Ludzie masowo zaczęli porzucać swoje zwierzęta domowe - przypominają specjaliści. - Prosimy - bądźcie mądrzejsi i nie dawajcie sobie wciskać takiego dezinformacyjnego bełkotu.
Tak że tego...
Mimo wszystko prosimy: jeżeli zauważycie u siebie objawy, zadzwońcie do najbliższej stacji sanepidu, a nie do kliniki weterynaryjnej.
To jest ASZdziennik, ale nic nie zostało zmyślone.
