Fot. 123rf.com

Śpimy krócej czy dłużej? Na przełomie lutego i marca każdy zadaje sobie to pytanie. Dla śpiochów mamy dobrą wiadomość: w tym roku luty ma 29 dni, a więc śpimy o 24 godziny dłużej.

REKLAMA
Zmiana z lutego na marzec nastąpi w tym roku z piątku na niedzielę. Warto już dziś przestawić zegarki i urządzenia elektroniczne na 1 marca, by po przebudzeniu w niedzielę rzeczywistość nas nie zaskoczyła.
Eksperci zwracają uwagę na liczne pozytywne skutki dłuższego snu w lutym.
Ekonomiści podkreślają że wyspani jesteśmy bardziej produktywni, co w tym roku może przełożyć się wzrost PKB o 0,004 punktu procentowego oraz mniej wypadków przy pracy i strat wywołanych urlopami L4.
Lekarze zwracają zaś uwagę, że miły 24-godzinny sen sprawi, że spadnie wydzielanie kortyzolu, a więc będziemy mniej rozdrażnieni, szczęśliwsi i milsi dla otoczenia.
Podczas gdy jedni się cieszą, inni twierdzą, że najwyższy czas z tym skończyć. Dodatkowe 24 godziny lutego najbardziej dadzą się we znaki podróżnym. 86 pociągów PKP Intercity, będących wówczas w trasie, zatrzyma się na 24-godzinny postój na najbliższej stacji, aby dotrzeć do celu zgodnie z obowiązującym rozkładem jazdy.
Przypomnijmy, że w Sejmie spory od wielu lat wywołuje kwestia tego, czy stosowane obecnie w Polsce rozwiązanie nie jest już anachronizmem. W końcu i tak "darmowe" 24 godziny snu musimy oddawać przez trzy kolejne lata, gdy przez krótsze lute śpimy 24 godziny krócej.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.