Fot. 123rf.com

Absolutna kompromitacja miała miejsce dzisiaj w porze lunchu w jednym z warszawskich biur. 30-letni pracownik korporacji dał przy dystrybutorze z wodą uwłaczający pokaz braku charakteru.

REKLAMA
Ten płaczliwy mazgaj nalał sobie do kubka zimnej wody i zamiast ją wypić, wziął tylko łyka i z godnym pożałowania grymasem stwierdził, że jest za zimna. Nie był nawet w stanie wypić dwustu mililitrów wody, bo, och jejku jejku, zabolały go ząbki. Szkoda, że się nie rozpłakał i nie zadzwonił do mamy.
Niektórzy mogliby powiedzieć, że ta nadwrażliwość wywołana była ostrą reakcję odsłoniętej zębiny i biedak powinien zgłosić się do stomatologa. Ale tak naprawdę to tylko efekt bycia niebywałym lamusem.
Niegodny miana mężczyzny 30-latek dopełniając swojego upokorzenia, tchórzliwie skierował kubek pod oznaczony czerwonym kolorem kranik i uzupełnił naczynie gorącą wodą.
Woda miała temperaturę pokojową. Smakowała upokorzeniem.
To jest ASZdziennik. Wszystkie wydarzenia zostały zmyślone.