
Żenująca sytuacja miała przed ceremonią rozdania Oscarów. Ochrona musiała użyć siły wobec bardzo napastliwego Willema Dafoe, który chciał wedrzeć się na teren Dolby Theatre, żeby chociaż zobaczyć statuetki.
REKLAMA
- Proszę, chcę tylko popatrzeć! - krzyczał Dafoe wyprowadzany przez dwóch ochroniarzy z terenu hollywoodzkiego teatru przed rozpoczęciem ceremonii wręczenia Oscarów.
Aktor wdarł się do środka i ukrył pod fotelami. Chciał tam przeczekać do startu gali, ale wypatrzył go jeden z technicznych i zawiadomił ochronę. Dafoe mówił, że chciał zobaczyć głównie moment wręczenia statuetki dla najlepszego aktora.
Podobno od dawna miał urojenia, że sam mógłby odebrać Oscara.
- Czy nikt nie oglądał Lighthouse?! - krzyczał aktor, szarpiąc się z ochroniarzami.
Szamotaninę przerwał przechodzący akurat obok jeden z członków Akademii Filmowej. Kiedy odkrył, że roztrzęsiony mężczyzna trzymany przez ochroniarzy to czterokrotnie nominowany do Oscara aktor, zwrócił się do porządkowych surowym tonem:
- Rany, przecież to Willem Dafoe! - powiedział. - Wyrzućcie go w tej chwili. Nie chcę go tutaj widzieć.
To jest ASZdziennik, ale Akademia naprawdę nienawidzi Willema Dafoe.
