
Całe życie byliśmy okłamywani. Zatrważające fakty o psim podziemiu na Instagramie ujawniło półtoraroczne śledztwo ASZdziennika. Dzięki zgromadzonym dowodom nie mamy już wątpliwości: tylko 10 proc. psich kont na Instagramie obsługują psy. Reszta to sprawka oszustów, uzurpatorów bądź złodziejów tożsamości.
REKLAMA
Ponad 80 lajków i 20 komentarzy typu "kocham" zostawia w ciągu każdej godziny przeciętny miłośnik psów na Instagramie. Postanowiliśmy sprawdzić, do kogo tak naprawdę płyną te zachwyty. Na trop afery wpadliśmy dzięki zaniepokojonej pani Magdzie z Warszawy.
- Podarowałam Fąflowi smartfona, porządnego flagowca, ale polizał go tylko raz i wrócił do rozszarpywania Pana Żyrafa, swojego pluszaka - twierdzi pani Magda. - Podejrzewam, że Fąfel nie jest wyjątkiem, i że inne psiaki też nie są zainteresowane mediami społecznościowymi.
Dlatego postanowiliśmy działać.
"Dzień dobry czy jesteś pieskiem". Wiadomość o takiej treści wysłaliśmy do 6897 najpopularniejszych psów na Instagramie i Facebooku. Rezultaty były szokujące.
Tylko 10 proc. respondentów potwierdziło bycie psem, na dowód czego przesłało zabawne zdjęcie ze spaceru, z łóżka, bądź ze swoją ulubioną zabawką, pod którym od razu daliśmy lajka.
- Jestem psem - potwierdził m.in. pies Filet, i wierzymy mu, bo to dobry piesek.
Dzięki wielomiesięcznym analizom udało się także potwierdzić, że profile Leni, pieska Manu, Lizaka i Mufina, słodziaka Tosi, Puzona, Zarazy, Harry'ego de Kła, kundelka Ryjka, młodego Jaszczura, psa Matejko, Fibi i setek innych psów, także prowadzone są przez psy.
Aż 90 proc. ankietowanych psów (?) nie odpowiedziało nam w ogóle: pomimo ponagleń, w których obiecywaliśmy darmowe głaski, długie spacery, pyszne smaczki i drapanie po brzuchach.
Żaden pies nie przeszedłby obok tego obojętnie, a na pewno nie zgłosiłby nas jako szkodliwy spam, tak jak 30 proc. ankietowanych. Nie mamy zatem wątpliwości, że za prowadzeniem kont tego typu stoją koty, próbujące żerować na popularności swoich największych konkurentów.
Sprawa jest rozwojowa, a o podejrzeniu kradzieży tożsamości na niespotykaną dotąd w Polsce skalę powiadomiliśmy GIODO.
Zgodnie z dodanym w 2011 r. art. 190a § 2 kodeksu karnego, za podszywanie się pod inną osobę poprzez wykorzystanie jej wizerunku lub innych danych osobowych, grozi do trzech lat więzienia.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
