
Jakiś 21-latek ma konto na YouTubie, rapuje o paleniu marihuany i imprezowaniu, ale kto by pomyślał, że to nie tylko takie tam piosenki?! 38-milionowym krajem wstrząsnęły doniesienia o 21-letnim aspirującym raperze, który pali marihuanę. To pierwszy taki przypadek w nowoczesnej historii Polski.
REKLAMA
- Słyszałem, że w latach sześćdziesiątych w Ameryce była to popularna używka w komunach hipisów, ale osobiście nie znam nikogo, kto maczałby palce w tym haniebnym procederze - przyznaje każdy Polak w rozmowie z ASZdziennikiem.
Jak podają jednak media, młody kandydat na gwiazdę youtubowego rapu wraz z kolegą przechodzili w niedozwolonym miejscu przez jedną z ulic w Warszawie. Choć brzmi to nieprawdopodobnie, u młodego mężczyzny ze słuchawkami z Kendrickiem Lamarem na uszach, ubranego w bluzę PROSTO z kapturem, fullcapa i modne sneakersy, odnaleziono susz roślinny. No szok.
- "Trawa", "zioło"? Brzydzę się tym. Nigdy nie paliłem i totalnie nie potrafię nawet rozpoznać słodkiego zapachu tych używek, gdyż jest to mi temat zupełnie obcy - potwierdza każdy z naszych rozmówców.
Społeczeństwo jest przerażone, że tacy potencjalni zbrodniarze chodzą po ulicach.
Zamiast, no nie wiem, rozpić sobie litra na dwóch, jak normalni ludzie.
To jest ASZdziennik. Nic nie zostało zmyślone.
