
Wzrost średnich temperatur na Ziemi w ostatnim stuleciu to wina działalności środowisk LGBT - ustaliła grupa klimatologów związanych z ONR. Stuprocentowo heteroseksualni badacze ustalili, że geje z całego świata stają się coraz bardziej gorący.
REKLAMA
– Aż się cały spociłem z emocji – twierdzi 23-letni Damian, który zakończył pracę nad narodowym raportem klimatycznym.
Po porównaniu ponad 2 tys. fotografii gejów z lat 1919 - 2019 wniosek mógł być tylko jeden: narodowiec zauważył, że na sam ich widok robiło mu się coraz bardziej i bardziej gorąco. Aż musiał napić się zimnej wody i wyjść na długi spacer.
Damian przyznaje, że na swoje badania poświęca nawet kilka godzin dziennie. Nauka sprawia, że jest coraz bardziej rozpalony i oblewa go zimny pot. Dlatego też uznał ze 100-procentową pewnością, że jedną z przyczyn katastrofalnych pożarów w Australii są zbyt gorący geje.
Odkrycie naukowca-homofoba wywraca do góry nogami dotychczasowe poglądy narodowców na globalne ocieplenie. Oznacza bowiem, że na klimat mają wpływ czynniki antropogeniczne.
Narodowcy zapowiadają, że badania nad wpływem gorących gejów na klimat będą kontynuowane.
Damian ma jeszcze ponad 250 GB materiału do analizy.
To jest ASZdziennik, ale narodowy naprawdę obwiniają LGBT i Boga za pożary w Australii.
