Fot. Agencja Gazeta

Nadzieję pokładaną w swoich ludziach utracił Jezus Chrystus, znany Król Polski ze Świebodzina. To reakcja na słowa abpa Jędraszewskiego, który uznał działalność ekologiczną za grzech. Zdaniem Jezusa, dla planety nie ma już nadziei.

REKLAMA
Trzeba sobie jakoś radzić - najwyraźniej uznał pan Jezus. Gdy tylko zrozumiał, że nawet jego ludzie nie wykazują żadnej troski o dzieło Jego Ojca, zainwestował w maskę smogową HEPA z filtrem zatrzymującym 99 proc. pyłów.
Król Polski, znany też jako Zbawiciel, strwożył się, gdy tylko usłyszał słowa abpa Jędraszewskiego o ekologii.
- Tam jest też wyraźnie powiedziane "czyńcie sobie Ziemię poddaną" - słuchał Jezus i zapłakał, bo ktoś właśnie obrócił słowa Jego Ojca przeciw Jego dziełu. - Adam w tej opowieści biblijnej jest tam kimś, kto nazywa zwierzęta, a więc nad nimi panuje - tłumaczył arcybiskup Jędraszewski, a Jezus powoli naciągnął maskę, która ma pomóc mu przetrwać w Polsce.
Jezus dodał, że gdyby miał ponownie przyjść na świat, zamiast mirry, kadzidła i złota poprosiły o dobry filtr powietrza i butelkę wielorazową.
I przypomniał, że z powodu zanieczyszczeń powietrza każdego przedwcześnie odchodzi do domu Jego Ojca 44 tysiące Polaków.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.