Fot. 123rf.com

Wszystko kiedyś było lepsze. Zwłaszcza gust muzyczny 40-letniego Mariusza, który dostał playlistę ze Spotify Wrapped. Mężczyzna twierdzi, że dawniej słuchał lepszej muzyki, a dzisiaj to już tylko odcinanie kuponów od Pearl Jam.

REKLAMA
– Żenada, skończyłem się na Oasis – przyznaje Mariusz na widok swojego rocznego podsumowania, w którym znowu króluje Alice in Chains, Guns'n'Roses i playlista "Twój wehikuł czasu". – Cały czas odgrzewam kotlety w stylu Foo Fighters, The Smashing Pumpkins i Red Hot Chili Peppers, i nie widzę tu już nic odkrywczego, nic nowatorskiego - przyznaje, rozczarowany swoim gustem.
40-latków znudzonych najnowszym podsumowaniem Spotify Wrapped jest więcej. Kiedyś brylowali w nowościach, a dziś zazdroszczą młodym Billie Eilish. Bez skutku próbują rozgryźć różnicę między A$APem Rockym a Travisem Scottem, mylą grime z dance-punkiem, nieufnie podchodzą do k-popu.
– Kiedyś słuchało się bardziej różnorodnej muzyki – podkreśla 41-letnia Agata, której top 5 ulubionych płyt 2019 roku to "Definitely Maybe", "Be Here Now", "(What's the Story) Morning Glory?", "Heathen Chemistry" i "Dig Out Your Soul". – Teraz to już tylko zjadanie własnego ogona.
Jak dowiadujemy się nieoficjalnie, głosy rozczarowania dotarły już do Spotify. Już w 2020 roku ruszy plan premium dla osób rozczarowanych swoim gustem.
Spotify wyłączy im dostęp do Spotify Wrapped, by nie mieli wyrzutów sumienia.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.