
Już po południu, a fontanna czekolady wciąż nie dojechała. Wielkie poruszenie panuje w studiu Telewizji Polskiej na Placu Powstańców w Warszawie. Nie wiadomo, czy redakcja "Wiadomości" zdąży na 19:30 ze wszystkimi dekoracjami.
REKLAMA
Są już serpentyny, konfetti, girlandy, a będzie wielki napis "LOVE", fotobudka do zrobienia sobie selfie z Danutą Holecką, a zamiast tradycyjnego dżingla "Wiadomości" widzowie usłyszą cover "Don't Stop Me Now" Queen w wykonaniu Rafała Brzozowskiego.
A przynajmniej tak wyobraził to sobie Jacek Kurski. Jak bowiem wynika z przecieków ze studia TVP, przygotowania do fety nie idą wcale jak po maśle.
– Traf chciał, że pompa do balonów przepadła gdzieś w TVP ABC i musimy dmuchać sami – przyznaje zakłopotany szef "Wiadomości" TVP. – Udało się za to zamówić 250 kg złotego brokatu.
Zdaniem "Wiadomości", powinno to wystarczyć do usypania na pasku zdania "MIAŻDŻĄCE ZWYCIĘSTWO PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI", choć na upragnione "KOMPROMITACJA OPOZYCJI" może już nie starczyć.
– Lampki miały być gotowe na wydanie popołudniowe, a nie mogę ich rozplatać – narzeka jedna z dekoratorek.
– Od rana użeram się z producentami piniat – panikuje kolejna. – Każdy ma w ofercie tylko osiołki, sombrera czy jednorożce, a chcieliśmy coś bardziej polskiego, żubra, niedźwiedzia, może rysia, z którego posypałyby się symboliczne mandaty posłów PiS – narzeka.
Z powodu nieoczekiwanych trudności, plan, by zorganizować wydanie-niespodziankę i zaskoczyć Jarosława Kaczyńskiego już o 19:00, niestety nie przeszedł.
W zamian TVP zapewnia, że główne wydanie potrwa do białego rana. By prowadzący zdążyli się nacieszyć.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
