
W życiu każdej kobiety są takie chwile, kiedy wydaje się, że wszystko idzie dobrze, a tu nagle w oczy zagląda nam paniczny lęk. Czego tak się boimy? Jakie wizje spędzają nam nocą sen z powiek? Co sprawia, że my, wyzwolone, współczesne Polki, zaciskamy ze strachu powieki i krzyczymy w swojej głowie „NIE, NIE, NIE”?
REKLAMA
Przedstawiamy listę wielkich życiowych koszmarów 30-latek. I oczywiście nikt nie mówi, że to wyczerpuje temat, bo hej, życie zwala nam pod nogi o wiele więcej kłód niż te pięć.
1. Ta druga blada kreska na teście ciążowym
Straszna sprawa niezależnie od tego, czy marzysz o dziecku, czy już sprawdziłaś, po ile stoi zabieg na Słowacji. Chodzi o ten moment, kiedy siedzisz na desce sedesowej, wpatrujesz się w kawałek plastiku i kminisz, czy ten cień drugiej kreski to już druga kreska, czy wcale nie i jest tylko jedna. A kwerenda w Grafice Google nie pomaga.
W końcu dobijająca niepewność sprawia, że zaglądasz na odpowiedni wątek w dziale Ginekologia na Wizażu i spędzasz tam kolejne półtorej godziny, ponieważ wpadłaś w wir czytania postów wizażanek, a z tego nie ma ucieczki. Wychodzisz skołowana, z głową pełną przedziwnych ludzkich problemów, a blada kreska na teście jak była, tak jest.
2. Rodzina nalega na chrzciny
To dla tych 30-latek, które już się rozmnożyły. Ty cieszysz się cudem macierzyństwa – to znaczy całą głowę masz zajętą marzeniami o chwili, kiedy twój słodki bobas zaśnie na tyle czasu, żebyś zdążyła wziąć prysznic i umyć głowę – a tu nagle dzwoni mama i atakuje cię podstępnym pytaniem, kiedy chrzciny i w której parafii.
I ponieważ po trzech godzinach snu wykorzystujesz mniej więcej 3% zwykłych zdolności mózgu, to naprawdę nie jest moment na debaty o teologii ani stanie polskiego Kościoła.
3. Ten koleś w barze, który nie rozumie słowa „nie”
„Taka ładna i sama?”. Znajome, nie? Już czujesz te ciarki i wiesz, co będzie dalej. Oto mistrz klubowego podrywu, który wie, że prawdziwy mężczyzna próbuje do skutku.
To także znak, że tego wieczora już nie potańczysz, bo zaraz dołączy do ciebie na parkiecie i jak mu powiesz, żeby się odsunął, to zapyta, dlaczego jesteś taka niemiła.
4. Odwiedziny rodziców bez zapowiedzi
Tak, fajnie, że ich dom nadal jest twoim domem, ale niekoniecznie to działa w dwie strony. I robisz się tego pewna dokładnie wtedy, kiedy w niedzielne przedpołudnie budzi cię dzwonek, a ty stoisz na zakurzonej podłodze w starych gaciach i widzisz przez judasza uśmiechniętą twarz mamy, która spontanicznie wpadła na kawkę.
I owszem, możesz zawołać „moooment!” i z prędkością światła usunąć kuchenną wystawkę butelek po piwie, ale nie łudź się: i tak nie wyjdziesz z tego spotkania bez szwanku.
5. Przypadkowy lajk na profilu obecnej dziewczyny swojego byłego chłopaka
Boli, co? Inne, równie tragiczne możliwości, które otwiera przed nami technologia, to: przypadkowy lajk na profilu byłej dziewczyny swojego obecnego chłopaka oraz przypadkowy lajk na profilu osoby, która ci się podoba.
Boli, co? Inne, równie tragiczne możliwości, które otwiera przed nami technologia, to: przypadkowy lajk na profilu byłej dziewczyny swojego obecnego chłopaka oraz przypadkowy lajk na profilu osoby, która ci się podoba.
Przy zdjęciu, oczywiście, z 2014 roku.
To jest ASZdziennik, ale żaden z koszmarów nie został zmyślony.
