
Już od 1 września seminaria duchowne i zakony żeńskie powiększą się nawet o 6 tysięcy kleryków i sióstr - poinformowało Ministerstwo Edukacji Narodowej. Uczniowie, którzy nie dostali się do wybranych szkół z powodu podwójnego rocznika, będą mieli gwarantowane powołanie.
REKLAMA
– Pani minister Annie Zalewskiej należy się medal za to, co zrobiła na rzecz powstrzymania spadku powołań kapłańskich w Polsce – podkreślił premier Mateusz Morawiecki i zapewnił, że rząd odcina się od słów byłego wiceministra nauki o tym, by uczniowie szukali sobie miejsca do życia poza Polską.
Przedstawiciele MEN są bowiem w stałym kontakcie z seminariami i zakonami w diecezjach na terenie całego kraju. Już teraz wiadomo, że rektorzy, przeorowie i przeorysze znajdą sutanny i habity dla 200 uczennic i uczniów z Elbląga, 600 z Lublina, 800 z Olsztyna, 870 ze Szczecina, 1,2 tys. z Gdańska i 2,5 tys. z Krakowa.
– Wielka reforma, którą zrobiła minister, jest czymś szalenie potrzebnym dla usprawnienia całego duchowieństwa – pochwalił premier Annę Zalewską.
Uczennice i uczniowie, którzy dzięki pomysłom minister nie dostali się do wybranych szkół, mogą wreszcie odetchnąć z ulgą.
– Myślałam raczej o mat-fizie, ale klaryski od wieczystej adoracji też brzmią ciekawie – chwali ratunkowy plan rządu 18-letnia Agnieszka z Olsztyna.
– Wylosowali mnie do Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Warszawsko-Praskiej – mówi nam Mateusz ze Szczecina. – Po tym, jak nie dostałem się do biol-chemu, liczyłem trochę na franciszkanów, ale widocznie ktoś tam w górze tak zdecydował.
Rząd oczekuje, że dzięki rekordowej liczbie nowych powołań, plan rechrystianizacji Polski będzie zrealizowany już w 2032 roku. To o 10 lat szybciej, niż zakładano na początku kadencji.
To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
