7 najgorszych cytatów z wywiadu z publicystą Wyborczej o klimacie

Fot. Facebook/Witold Gadomski, Pixabay
Odważnym gestem wykazał się właśnie Witold Gadomski. Publicysta Gazety Wyborczej śmiało odrzucił poprawność polityczną oraz przesądy głoszone przez klimatologów i ostatecznie wyoutował się jako denialista klimatyczny, który ma poważne wątpliwości co do tego, czy globalne ocieplenie istnieje. Gratulujemy!


O swoich niezależnych poglądach publicysta postanowił opowiedzieć na łamach Kultury Liberalnej. A my wybraliśmy z niej dla was 7, hm, najciekawszych cytatów.

1. O ogólnej postawie.

– Pan się nie zna, ale wątpi. Czy tak można określić pana postawę w sprawie zmian klimatycznych?
– Można tak powiedzieć.


Nie wiem, ale się wypowiem.

2. O energii odnawialnej.

Przede wszystkim, przy moich wątpliwościach stwierdzam, że jestem zwolennikiem energetyki odnawialnej. Po pierwsze, dlatego że staje się ona coraz bardziej opłacalna ekonomicznie.

Bo gdybyśmy ratowali planetę bez zysku ekonomicznego, to by była jakaś komuna.

3. O atakach.

Skoro 3 procent klimatologów ma wątpliwości, to dlaczego mnie panowie za nie atakują?

Pozostałe 97% klimatologów nie ma wątpliwości.

4. Jeszcze o atakach.

– Może ci wszyscy ludzie się oburzają, bo pana argumenty są słabe?
– Raczej nie interesują ich moje argumenty. To tak, jakby ktoś w 1019 roku wszedł do gospody w Paryżu i powiedział – słuchajcie, dostrzegam w Piśmie Świętym pewne sprzeczności i zaczynam wątpić. Zabiliby go na miejscu.


Oto męczennik w obronie rozumu.

5. O skojarzeniach.

– W swoim tekście napisał pan, że „protest przeciwko globalnemu ociepleniu 15-letniej Grety Thunberg” przypomina krucjatę dziecięcą, „która w 1212 roku miała zdobyć Jerozolimę siłą wiary i niewinności dziecięcych serc”. Co wspólnego ma dziecięca krucjata ze strajkiem antyklimatycznym?
– Po prostu mi się tak skojarzyło.


:) :) :)

6. O Nowym Jorku.

Załóżmy, że ta katastrofa [klimatyczna] nastąpi za 10 lat i wtedy zniknie Nowy Jork. Przecież gdyby poważnie w to wierzono, to ceny nieruchomości w Nowym Jorku drastycznie by spadły, a nic takiego się nie dzieje.

Tak się kończy kult niewidzialnej ręki rynku.

7. O sile przekonywania, jaką mają dowody.

– To co by mogło pana przekonać? Jaki dowód lub badanie?
– Jakie to ma w ogóle znaczenie? (...)

No w sumie.

Jak dowiaduje się ASZdziennik, za odwagę w dzieleniu się swoimi poglądami i nieuleganiu modom Witold Gadomski już dostał honorową foliową czapeczkę i zaproszenie na rejs płaskoziemców do kresu świata.

A w Mad Maxie, w którym niedługo przyjdzie nam żyć, dostanie też za bohaterstwo medal z kołpaka i powiększenie przydziału wody do 0,2 litra dziennie.

To jest ASZdziennik, ale żaden cytat nie został zmyślony.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...