Rozpacz matki. Poszła z dzieckiem na zakończenie roku i teraz też chce mieć wakacje

Fot. 123rf.com
Jeszcze wczoraj 37-letnia Agata z Lublina myślała, że pójście z dzieckiem na zakończenie roku szkolnego będzie miłym wydarzeniem, które napełni ją matczyną dumą i umocni jej więź z córką. Życie zweryfikowało jednak błędne założenia Agaty.


Kobieta nie wiedziała, że uroczystość na sali gimnastycznej, małe dzieci ubrane w białe rajtuzki i komunijne garnitury oraz pani dyrektor z fryzurą na Jolę Kwaśniewską wywołają w niej tak silne wspomnienia z własnego dzieciństwa. Niestety, wywołały, i przez cały apel Agata czuła się tak, jakby to właśnie ona zaczynała wakacje.

Tak bardzo, że najpierw sama siebie zabrała na lody, a teraz zamiast doczytywać nowe materiały do pracy na piątek, wyciągnęła z pawlacza plecak i pakuje się na obóz, podśpiewując piosenkę "Jak dobrze nam zdobywać góry".

Zabrała też córce książkę o Karlssonie z Dachu, którą dziewczynka dostała z gratulacjami od pani za wyniki w nauce i dobre sprawowanie, bo uznała, że jej się ona bardziej należy.

– Ja się sprawuję najlepiej w tym domu i to mnie należą się dwa miesiące wakacji – twierdzi nie bez racji Agata, która oprócz córki-pierwszoklasistki ma jeszcze na głowie cały dom, pracę na pełen etat, pięcioletniego synka i psa.

Jak dowiaduje się ASZdziennik, dzień zakończenia roku to traumatyczny moment także dla wielu innych rodziców, którzy w ten dzień nagle czują brzemię upływającego czasu i kryzys wieku średniego. Specjaliści mówią nawet o zjawisku takim jak Blue Friday.

– Często muszę wyganiać jakiegoś ojca z dwuszeregu na hymnie, bo się zapomniał i myśli, że to on przyszedł po świadectwo – opowiada nam dyrektorka jednego z polskich liceów.

Niektóre miejsca pracy w trosce o dobrostan personelu wprowadziły już specjalne urlopowe pożegnania, kiedy w piątek przed urlopem żegnają pracowników wprowadzeniem sztandaru i wręczeniem świadectwa z czerwonym paskiem.

– To po to, żeby zadbać o kluczowe potrzeby emocjonalne pracowników – wyjaśnia Chief HR Officer jednej z firm, która stosuje takie rozwiązanie. – I oczywiście sprawić, by dorośli nie zazdrościli własnym dzieciom.

I nie zorientowali się, że zamiast we wrześniu wracają do pracy już za dwa tygodnie.

Które w połowie spędzą z dziećmi, a w połowie na odświeżaniu łazienki.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...