7 rzeczy, które tak fajnie wyglądają w sklepie, ale nigdy ci się nie przydadzą [LISTA]

Fot. 123rf.com
W ASZdzienniku wiemy, że życie to trudna przeprawa drogą pełną materialnych pokus i pułapek. Reklamy odwołujące się do naszych najgłębszych aspiracji czyhają wszędzie, internetowe promki kuszą, a niektóre przedmioty z witryn wołają jak syreny, żeby zabrać je ze sobą do domu. Na szczęście znana zasadzka to żadna zasadzka.


Dlatego przygotowaliśmy ważną listę rzeczy, które wyglądają tak wspaniale, że od razu chce się je mieć, ale nie wolno ich kupić, bo przydadzą ci się dokładnie zero razy.

A jeśli już w życiu zdążyłaś połakomić się na wszystkie, to przynajmniej nie wymieniaj na nowsze modele.

1. Wysokie, piękne, błyszczące szpilki.

Doskonały zakup dla osób, które traktują obuwie jak inwestycję. Tak, nogi wyglądają w nich genialnie, ale historia tych butów skończy się tak, że za 50 lat twoja wnuczka opyli je na Ebayu jako czółenka vintage w doskonałym stanie. Uda jej się to, ponieważ ty włożysz je 3 razy w życiu. Bo ani nie będzie okazji, ani nie masz śródstopia ze stali.

2. Wyciskarka do soków.

Patrzysz na nią na sklepowej półce i już czujesz, że to początek twojego Healthy Plan by Me. W samym staniku sportowym, z pięknie wyrzeźbionymi mięśniami brzucha, będziesz wypijać do dna koktajl z buraka i jarmużu, a potem z uśmiechem ocierać usta. Od razu widać, kto tu nigdy w prawdziwym życiu nie pił koktajlu z buraka i jarmużu.

3. Skórzane szorty.

Ubranie-oksymoron. Dla osób pełnych kontrastów, rozrywanych wewnętrznym konfliktem, które lubią, jak jednocześnie marzną im łydki i ekoskóra ciepło, przyjaźnie lepi się do ud.

4. Odzież sportowa.

Kojarzy się z potem podobnie jak szorty, ale tak naprawdę należy do tej samej kategorii zbędnych przedmiotów co wyciskarka. Jak wiadomo, od niczego się tak nie chudnie i nie jędrnieje jak od liczby profesjonalnych sportowych ubrań, które latami leżą nienoszone w szafie. To prawda: amerykańscy naukowcy dowiedli, że osoby, które posiadają ich >n, gdzie n=wiek badanej, mają BMI o 0,05% niższe od reszty świata.


5. Książka kucharska z obcego kręgu kulturowego.

Nieważne, czy to Nigella, czy kuchnia Azji dla początkujących. Sama dobrze wiesz, jak świetnie ci pójdzie wyprawa po trawę cytrynową, tajską bazylię i 5 innych niezbędnych składników, kiedy siedzisz w domu i burczy ci w brzuchu. Jeśli chcesz ugościć znajomych, tym bardziej nie kupuj żadnej księgi z przepisami. Oto wielki sekret smaku: Polacy ze wszystkich potraw i tak najbardziej kochają pieczone ziemniaki z masełkiem.

6. Mała torebka.

Fajnie wygląda, jak jesteś na czerwonym dywanie w Cannes i klucze nosi za tobą asystent. Gorzej, jak oprócz kluczy musi się tam zmieścić też telefon, okulary, powerbank, podpaski, parasolka i osiemdziesiąt paragonów otrzymanych nie wiadomo skąd. Ale nie oceniajmy, może kiedyś najdzie cię ochota pójść do Teatru Wielkiego i wtedy będzie jak znalazł.

7. Bilet lotniczy w jedną stronę daleko, daleko stąd, żeby uciec od tego miałkiego życia i już nigdy nie wrócić.

Bo niestety w ostatniej chwili wygra rozsądek.


To jest ASZdziennik. Wszystkie opisane przedmioty istnieją naprawdę.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...