Dramat 30-latki. Chciałaby zrobić cokolwiek, ale jest za gorąco

Fot. 123rf.com
Trzydzieści dwa stopnie Celsjusza, pełne nasłonecznienie i brak klimatyzacji w mieszkaniu. To codzienność 30-letniej Pauliny z Polski, która chciałaby zrobić cokolwiek, ale nie może, bo jest za gorąco.


– No niestety, to już nie jest moja wina – tłumaczy 30-latka w rozmowie z ASZdziennikiem. – Naprawdę myślałam o tym, żeby popracować, wyjść po zakupy albo chociaż zrobić sobie jakiś obiad, ale nie mogę, bo jest za gorąco.

Jak w takim razie spędza ten dzień Paulina, skoro na te zwykłe czynności jest jej za gorąco?

– Aktualnie leżę na kanapie w samych majtkach i sapię jak owczarek alzacki – informuje nas szczerze 30-latka. Dowiedzieliśmy się także, że przykłada sobie też do twarzy ręcznik, który jakiś czas temu nasączyła zimną wodą. Teraz ręcznik jest już ciepły i suchy, ale Paulinie jest trudno podnieść się z kanapy i zmoczyć go jeszcze raz, bo jest za gorąco.

Przykład Pauliny jest jednak tylko kroplą w morzu. Sytuacja jest na tyle krytyczna, że ekonomiści już biją na alarm. Twierdzą, że temperatura może zagrozić wzrostowi gospodarczemu w naszym kraju, bo na jakikolwiek wzrost gospodarczy jest za gorąco.

To dlatego, że podobny do Pauliny problem ma około 30 milionów innych Polek i Polaków – z wyjątkiem tych nielicznych, którzy wyprzedzili swój czas, zaadaptowali się do warunków kryzysu klimatycznego i są bardziej odporni na upał. To oznacza, że ok. 79% obywateli chciałoby zrobić cokolwiek, ale nie może, bo jest za gorąco.


Zapytana przez nas Paulina nie jest pewna, jak długo potrwa fala upałów. Mogłaby to łatwo sprawdzić w internecie, ale nie daje rady sięgnąć po smartfona.

Bo jest po prostu za gorąco.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały tylko trochę zmyślone.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...