Fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Gazeta / Wikimedia Commons

Zofia Klepacka w niedzielę pod lokalem wyborczym weszła w polemikę z Kingą Rusin. Medalistka olimpijska w windsurfingu nagrała konfrontację telefonem. Klepacka twierdzi w nim jakieś 30 razy, że Rusin zaatakowała ją, krzycząc do niej "Wstyd!" z drugiego końca ulicy.

REKLAMA
Kinga Rusin próbowała powiedzieć Klepackiej, że szanuje ją jako sportowca, ale nie zgadza się na obrażanie osób LGBT i uważa, że takie poglądy nie przystają nikomu, zwłaszcza osobie reprezentującej Polskę na Igrzyskach Olimpijskich.
- TA OSOBA Z DRUGIEGO KOŃCA ULICY KRZYCZAŁA "WSTYD" - odparła windsurferka.

Klepacka najwyraźniej czuła się zaatakowana określaniem jej wstydliwych poglądów słowem "wstyd". Do tego stopnia, że przekierowała atak na rodzinę Rusin, mówiąc z pogardą "o proszę, tu jakaś rodzina...", a potem filmując ją bez jej zgody.
Ale może po prostu olimpijka nie doszła do siebie po poprzednim bezwzględnym ataku na jej osobę.
Wtedy gdy napadł na nią kwestionariusz z trzema płciami - male, female i gender.
To jest ASZdziennik, ale wstyd, Zofio Klepacka.