Wojewoda lubelski: LGBT niszczy rodzinę. Również on: bicie dzieci to prawo rodziny

Fot. Facebook/Przemysław Czarnek
Wojewoda lubelski Przemysław Czarnek przyznał samorządowcom medale za ochronę rodziny przed LGBT. ASZdziennik ustalił, że nagrody Czarnka powinny trafić także w ręce ludzi, którzy bronią prawa do bicia dzieci. Bo jego zdaniem, kary cielesne – w przeciwieństwie do związków partnerskich – nie są sprzeczne z konstytucją.


Swoją wizję tradycyjnej polskiej rodziny Czarnek przedstawił w publikacji "Prawo karne w ochronie dziecka" wydanej przez Kujawsko-Pomorską Szkołę Wyższą w Bydgoszczy.

– Dziecko, które robi bałagan i nie reaguje na prośby rodziców o zrobienie porządku w zabawkach, dziecko które stroni od nauki i przez to przynosi słabe oceny ze szkoły, powinno spotkać się z karą, która pokaże mu, że idzie złą drogą, w złym kierunku, że musi się zatrzymać i zmienić coś w swoim postępowaniu tak, by zasłużyć na nagrodę – pisze Czarnek.

A potem dokładnie precyzuje, że chodzi także o kary fizyczne.

– W życiu bywa tak, że słowne upomnienia i rozmowy nie wystarczają do wyeliminowania negatywnych przyzwyczajeń i zachowań – pisze Przemysław Czarnek. – W niektórych życiowych sytuacjach zastosowanie kary fizycznej, kary cielesnej, bywa nieodzowne.

Jego zdaniem, "stosowanie karcenia cielesnego w relacjach rodziców z dziećmi nie zawsze pozostaje w zgodzie z normami konstytucyjnymi". Czarnek uzasadnia to poglądami starożytnych.

Serio.

– Niekiedy istnieje konieczność zastosowania przymusu fizycznego, w tym kary cielesnej - podkreśla wojewoda. – Konieczność stosowania tego rodzaju kar wydaje się być oczywista: qui bene amat, bene castigat (kto kocha naprawdę, ten karci surowo), melius est pueros flere quam senes (lepiej płakać w dzieciństwie niż na starość) - mówili starożytni, którym trudno zarzucić wyznawanie nierealistycznej wizji człowieka – czytamy w tekście.

Czarnek przedstawia też dokładne instrukcje prawidłowego bicia osoby mniejszej i słabszej od siebie.

Podkreśla, że kara cielesna "powinna być zastosowana niezwłocznie po wystąpieniu przewinienia; powinna być proporcjonalna do winy (jak każda kara); nie może być wymierzana w gniewie (bo łatwo wtedy o to, by stała się ona sposobem na rozładowanie frustracji rodzica, a nie faktycznym środkiem wychowawczym); dziecko powinno dokładnie znać powód jej wymierzenia; a przy tym nie może być stosowana za drobiazgi, a po jej wykonaniu nie należy wypominać dziecku jego dawnych przewinień" – dodaje łaskawca.


– Bezwzględny zakaz tzw. „klapsa wychowawczego” (...) narusza wynikającą z prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, wolność rodziców od „wszelkiej postronnej a wiążącej ingerencji” innych osób i instytucji" – podsumowuje Czarnek.

Nie wiadomo, czy zdaniem Czarnka prawo do fizycznego karcenia należałoby rozszerzyć także na osoby LGBT. Ale wcale byśmy się nie zdziwili.

To jest ASZdziennik. Cytaty z artykułu Przemysława Czarnka nie zostały zmyślone i pochodzą z jego publikacji naukowej.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...