Problemy ze wzrokiem Jacka Karnowskiego. W pedofilii księży widzi spisek Sorosa

Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta / twitter.com/JacekKarnowski
Bardzo martwimy się stanem zdrowia Jacka Karnowskiego. Jego pogłębiające się problemy ze wzrokiem sprawiają, że wszędzie widzi spisek Sorosa, nawet w pedofilii księży. I, co równie smutne, nie przeszkadzają mu w korzystaniu z Twittera.


- Najbliższa niedziela to będzie ważna data w historii Polski. Nie zawiedziemy naszych kapłanów, i będziemy tam, gdzie należy być w niedzielę, prawda? Nie zagramy w scenariuszu Sorosa, prawda? PODAJ DALEJ - napisał redaktor naczelny "Sieci".

Po pierwsze, najbliższa niedziela (19.05.2019) nie zapowiada się specjalnie imponująco, jeśli chodzi o wagę dla historii Polski. 3 maja 1791 był ważną datą, w najbliższą niedzielę (niehandlową) wypada Dzień Pracownika Komunalnego, a imieniny będą obchodzić m.in. Kryspin, Pękosław i Potencjanna (co?). Szału nie ma.

Ale według Karnowskiego to Polacy uczynią ten dzień ważnym. Masowo ruszą do kościołów, nie z powodu wiary czy chęci uczestnictwa w spotkaniu wspólnoty, tylko żeby okazać kapłanom poparcie, prawda? Bo mogło im się zrobić przykro, że należą do organizacji, która chroniła pedofilów, prawda?

Naczelny "Sieci" najwyraźniej twierdzi też, że film "Tylko nie mów nikomu" to element planu czołowego mitycznego przedstawiciela cywilizacji śmierci, George'a Sorosa. Planu mającego odciągnąć ludzi od Kościoła. A potem skłonić ich do przerobienia chrześcijańskich dzieci na macę. Czy coś.


Ciekawe, czy ofiarom zgwałconym przez księży przyniesie ulgę, gdy dowiedzą się, że to nie wydarzyło się naprawdę. Że to tylko spisek Sorosa.

To jest ASZdziennik, ale Jacek Karnowski i jego tweet nie został zmyślony.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...