Dramat studenta. Mama dała mu 70000-litrowy słój żurku, nie wie, jak się z nim zabierze

Fot. 123rf.com / Wikimedia Commons
Łukasz miał do przewiezienia z Pułtuska do Warszawy słoik żurku. Problem polegał na tym, że szklany pojemnik zawierał 70 tysięcy litrów zupy i ważył niemal sto ton.


- Mama mówiła, że zrobiła za dużo i mi zapakuje do domu - opowiada 22-latek. - Ale nie sądziłem, że aż tyle.

Pani Ewa, 54-letnia mama Łukasza wcale nie uważa, żeby przygotowując posiłek na 140 tysięcy osób, przesadziła.

- No jest sporo, ale to będzie miał na kilka dni - mówi. - A w domu kto by to zjadł?

Kobiecie miała co prawda problemy ze zmieszczeniem wysokiego na ponad 3 metry słoja do walizki na kółkach syna, ale w końcu dała radę.

Po prostu przełożyła 800 jaj w majonezie i pół tony wędliny do plecaka.

To jest ASZdziennik. Wszystkie cytaty i wydarzenia zostały zmyślone.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...